Bezcenna woda

  Pomagam ,,moim‘’ Beduinom zapakować bańki na wodę na pakę starej Toyoty. Samochód pamięta jeszcze czasy izraelskie. Woziła turystów na safari. Potem na pustynie ruszały wielbłądy. Dużo wielbłądów, bo dużo było turystów. Dziś Toyota wozi[…]

Dni Synaju – Beduini

Dziś pragniemy Was serdecznie zaprosić na organizowane przez nasze Stowarzyszenie „Dni Synaju”. Wydarzenia odbywać się będą już od tej niedzieli włącznie z przyszłym tygodniem w naszym Stowarzyszeniu, Daleko-Blisko (OFF Piotrkowska) oraz w Z innej beczki[…]

Dzieci, dzieci, dzieci!

Piotrek poszedł rozmawiać z dorosłymi, a ja wyciągnęłam arkusz kartonu, kredki i zaczęłam na nim rysować. Pokazałam dzieciakom, że kredek jest dużo, a papieru wystarczy żeby każdy coś narysował. Próbowałam na bazie tego rysunku nawiązać[…]

M. chce pomóc Perle, swojej córce

Gdy drugi raz odwiedziliśmy Syryjczyków, na piętrze, na którym mieszkają mężczyźni bez rodzin, zobaczyliśmy nieznaną nam jeszcze osobę. On też nas jeszcze nie znał. Staliśmy przez chwilę wpatrując się w siebie nawzajem. My, wyglądający trochę[…]

Hossam po rewolucji

– O, Hossam Meneai, musisz go poznać – siedziałem z Julią rok temu w Horrei, gdy przy stoliku obok zasiadł młody mężczyzna, beduin. Modnie ubrany, przystojny. „Mocno zaangażował się w rewolucję, był swego rodzaju trybunem[…]

Egipt: system się domyka

Drugi dzień Eid al-Fitr. Wracam z Zamalku do Helipolis. Decyduję się na dłuższy spacer mostem nad Nilem do Tahrir, żeby stamtąd wziąć metro. Most i kornisz nad Nilem oblężone przez całe rodziny, które już drugi[…]