Różaniec za braci w październiku: list i rozważania Viviane

Różaniec za braci w październiku: list i rozważania Viviane

W październiku po raz kolejny będziemy modlić się Różańcem za braci. Tym razem do osób uczestniczących w modlitwach list skierowała Viviane, Syryjka. Pisze o sobie między innymi:

Jestem Syryjką, mam trzydzieści dziewięć lat. Przez kilka ostatnich lat pracowałam w Operze w Damaszku. Jednak moją pasją jest niesienie pomocy innym. Kocham wychodzić do ludzi i pomagać tak, jak potrafię. Zostałam wolontariuszem Jezuickiej Pomocy Uchodźcom a także regularnie włączam się w posługę sióstr Misjonarek Miłości. Uwielbiam uczyć dzieci i młodzież, pomagam w angielskim i innych przedmiotach szkolnych.

Modlimy się Różańcem za braci, żeby uzmysłowić sobie przede wszystkim, że w Egipcie, Syrii, Libanie, Iraku czy Tunezji mieszkają nasi bracia i siostry, ludzie mający takie samo życie, takie same pragnienia i takie sama prawa jak my. Łączy nas z nimi nie tylko wiara, ale człowieczeństwo!

Vivian jednak mówiąc o sobie opowiada historię, której na szczęście nikt z nas nie opowiada przyjaciołom dzieląc się z nimi swoim życiem:

W lutym 2018 roku ja również zostałam zraniona odłamkiem bomby. Mój bliski przyjaciel został zabity podczas tej eksplozji. Mimo że odniosłam ranę, miałam szczęście przetrwać atak. Z Bożą pomocą, mimo że rana była bolesna, fizycznie jestem już zdrowa, ale trauma po tym wydarzeniu nie przechodzi tak łatwo.

Właśnie dlatego w sposób szczególny towarzyszymy modlitwą naszym braciom i siostrom na Bliskim Wschodzie, że ich życie przebiega w trudnych warunkach, że potrzebują naszego wsparcia!

Vivian kieruje w swoim liście także słowa podziękowania:

Jest moją wielką radością pisać do Was ten list, który jest listem wdzięczności, aby podziękować każdemu z was (a zwłaszcza odmawiającym Różaniec za braci) w sposób szczególny za towarzyszenie modlitwą mi, mojemu narodowi w Syrii i wszystkim chrześcijanom na Bliskim Wschodzie. Jest to także list jedności, dzięki któremu rozdzieleni fizycznie i różni w naszych kulturach cały czas mamy jedno serce i jeden sposób myślenia. Jesteśmy razem w naszej wierze w Jezusa. Wreszcie jest to list miłości. Nigdy się nie spotkaliśmy, ale jestem świadoma Waszej miłości i troski o nas, Waszych poświęceń dla mojego narodu. Przez ten list gorąco odwzajemniam tę miłość!

Spotkania modlitewne Różańca za braci odbywają się już w kilkunastu parafiach i wspólnotach. Jeśli chcecie dołączyć do tej inicjatywy, serdecznie zapraszamy! Dla chrześcijan na Bliskim Wschodzie nasza modlitwa ma wielką wartość, jest znakiem obecności Boga w ich życiu. Gorąco zachęcamy do podjęcia "Różańca za braci" w swojej parafii lub wspólnocie! Wszystkim, którzy już włączyli się w inicjatywę modlitwy i wsparcia naszych braci na Bliskim Wschodzie z serca dziękujemy w ich imieniu!

Chcesz zorganizować spotkanie "Różaniec za braci!"? Tutaj tłumaczymy, jak to zrobić!