Wielka Polska katolicka

Wielka Polska katolicka

Jasne, że trochę prowokacyjnie tytułuję ten felieton, ale z drugiej strony jestem Polakiem do szpiku kości, dumnym ze swojej ziemskiej ojczyzny, a zwłaszcza z tego, co wnosi w jej charakter obecność katolickiego chrześcijaństwa. Strasznie boleję, że słowa "wielka Polska katolicka" w wielu głowach wywołują skojarzenie z ciasnotą i egoizmem narodowym, który może wyrodzić się w nawet nacjonalizm z ksenofobicznymi akcjentami. Równocześnie natomiast bardzo się cieszę, że od takiej reakcji mój umysł jest wolny.

Polska jest wielka. Wielka swoją niezłomnością, twórczym podejściem do świata, kulturą - Boże, jak kocham polskie piosenki i wiersze Norwida! - pięknem ziemi, na której się rozwija, ale także pokorą, która sprawia, że pojawiające się tu i ówdzie mocarstwowe zapędy przyjmowane są z ironicznym uśmiechem. Mamy swoje problemy, choroby i wady, ale na miłość Boga jedynego, dumę z doskonałości zachowuję dla Boga, zadowolenie ze świata, a zatem także z mojej ziemskiej ojczyzny, nigdy nie jest religijnym uwielbieniem. 

Polska jest katolicka. Za straszny fałsz uznaję gadanie, że jesteśmy ksenofobami. Przez ostatnie dziesięciolecia byliśmy odcięci od świata i skoncentrowani na naszych problemach, co trochę tłumaczy zjawiska noszące znamiona ksenofobii czy rasizmu. Nie przeczę, sam byłem świadkiem rasistowskich żartów moich kolegów księży, słuchałem opowieści cudzoziemców o spotkaniach z Polakami, którzy ich lżyli czy nawet dopuszczali się przemocy ze względu na ich kolor skóry czy religię. Ale jak dziś znajomy student z Afryki pokazał mi wiadomość, którą otrzymał na grupie dla cudzoziemców na WhatsApp'ie, zachęcającą, żeby przed dwa dni cudzoziemcy nie wychodzili na ulicę, poczułem się, jakby ktoś dał mi w twarz. Mam zupełnie inne doświadczenie: oczywiście znam cudzoziemców, którzy źle traktują mój kraj, i znam Polaków, którzy źle traktują cudzoziemców. Jednak przez lata budowania Domu Wschodniego spotykam się z wielką otwartością Polaków na świat, potrzebujących w Syrii czy w Egipcie. Poznałem całą rzeszę ludzi gotowych do braterskiej pomocy ludziom innych narodów i religii. I naprawdę nie uważam, żeby polskość oznaczała wsobność. Polska jest katolicka.

Z okazji świętowania 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, życzę nam wszystkim coraz pełniejszego odzyskiwania prawdziwej wielkości i katolickości. Bądźmy wielcy sprawiedliwością i pokojem. Bądźmy katoliccy, powszechni, stając się częścią świata i dzieląc z innymi narodami ich radości i smutki, nadzieje i cierpienie. 

Kocham Cię, Polsko!

ks. Przemysław M. Szewczyk

Podoba Ci się to, co robimy? Buduj z nami Dom Wschodni!