•  2
    Stowarzyszenie

    Dom Wschodni nad Wisłą

      Przemyslaw Marek Szewczyk        0        Zgłoś treść

    „Dom Wschodni” leżał już od dłużego czasu na sercu ojcu Zygmuntowi Kwiatkowskiemu, jezuicie, który przez ponad 30 lat pracował w Syrii. Żyjąc na Bliskim Wschodzie od lat 80. XX wieku i służąc tamtejszemu Kościołowi cały czas utrzymywał żywy kontakt z Polską, dzięki czemu zgromadził środowisko ludzi, którzy pozostając w kraju sercem byli razem z nim na Wschodzie. Przekonany był bowiem, że ożywione kontakty między Polską a krajami będącymi kolebką chrześcijaństwa wydadzą dobre owoce zarówno nad Wisłą, jak i na przykład w Damaszku.
    Dziś „Dom Wschodni” w Polsce buduje grono młodych i starszych osób z Lublina, Łodzi, Tomaszowa Mazowieckiego i innych miejsc, którzy kierują swój wzrok ku Bliskiemu Wschodnowi, ku ziemiom skąd otrzymali Ewangelię i teologię Kościoła. Na przełomie 2012 i 2013 roku powołaliśmy do życia stowarzyszenie „Domus Orientalis – Dom Wschodni”, żeby – jak zapisaliśmy w statucie – „współdziałać na rzecz jedności chrześcijan i propagować tradycje starożytnych Kościołów Wschodnich”.

    Wschód jest i pozostanie na zawsze kierunkiem świata ze wszech miar uprzywilejowanym. Jak długo ziemia kręcić się będzie wokół własnej osi w taki sposób, jak to czyni obecnie, słońce będzie ukazywało się naszym oczom właśnie po tej stronie nieba, na wschodzie. Naturalne dla człowieka pragnienie światła wpisało więc w ludzkie serce tęsknotę za wschodem oraz miłość i szacunek dla tego miejsca, w którym światło każdego ranka przełamuje noc i rozpoczyna swoje zwycięstwo nad ciemnością. Dlatego człowiek nadziei, człowiek pewny nadejścia światła kieruje swoje spojrzenie właśnie na wschód, stoi z twarzą zwróconą ku wschodowi.

    Dla chrześcijan Wschód jest kierunkiem uprzywilejowanym przede wszystkim z tego powodu, że stamtąd przyniesiono nam Ewangelię. Korzenie tego wielkiego drzewa, którym jest Kościół, tkwią w ziemi Izraela i w ziemi biblijnej. Z dzisiejszej Turcji Paweł i Jan pisali swoje listy, w Syrii po raz pierwszy uczniów Jezusa nazwano chrześcijanami, a Egipt jest miejscem, gdzie pojawili się pierwsi teologowie Kościoła. Właściwie za każdym razem, gdy sięgamy po Pismo Święte lub nauczanie naszych Ojców w wierze, zwracamy się ku Wschodowi, gdyż to tamte tereny są niejako ziemską ojczyzną każdego chrześcijanina. Dlatego w pewnym sensie całe chrześcijaństwo jest wschodnie, skoro jego źródłem jest słońce wschodzące z wysoka i nieznające zachodu, nasz Pan, Jezus Chrystus.

    Jednak ten święty i życiodajny Wschód jest – dzisiaj bardziej chyba niż kiedykolwiek – miejscem wielu napięć i konfliktów: społecznych, politycznych, gospodarczych i religijnych. Dlatego spojrzenie na Wschód budzi w ludzkim sercu świadomość konieczności zaangażowania się w umacnianie sprawiedliwości, jedności i pokoju pomiędzy ludźmi różnych wyznań, religii i kultur. Wschód jest zatem dla człowieka zadaniem, a nawet wyzwaniem, żeby życie na oświeconej wschodzącym słońcem ziemi budować w sprawiedliwości i pokoju.

    „Dom Wschodni”, którego budowę w Polsce właśnie rozpoczynamy, gromadzi ludzi chcących na różny sposób czerpać z bogactwa Wschodu, będącego ziemską ojczyzną Chrystusa, Apostołów i Ojców Kościoła. Z radością przyjmujemy słowa bł. Jana Pawła II przypominające, że czcigodna i starożytna tradycja Kościołów Wschodnich stanowi integralną część dziedzictwa Kościoła Chrystusowego, i dlatego katolicy powinni przede wszystkim ją poznawać, by móc się nią karmić i przyczyniać się – każdy na miarę swoich sił – do budowania jedności (Orientale lumen, 1). Traktujemy te słowa jako zadanie postawione nam przez błogosławionego papieża, które chcemy realizować przez braterską miłość, modlitewną więź, formację otwartą na teologię i duchowość chrześcijańskiego Wschodu oraz przez spotkanie i współpracę z Kościołami Wschodu. A skoro Kościół żyjący dziś na Wschodzie jest małą trzódką otoczoną przez religię muzułmańską, nie może też zabraknąć w „Domu Wschodnim” elementów spotkania ze światem niechrześcijańskim.

    ks. dr Przemysław M. Szewczyk

     


  •  


Napisz komentarz

Please Login to insert comment.

 

Rozmowy na Facebook'u