•  0
    Opinie

    Ten trudny Islam

      Przemyslaw Marek Szewczyk        0        Zgłoś treść

    Islam od samego początku swojego istnienia jest dla Kościoła bardzo poważnym wyzwaniem. Jan Damasceński myślał, że mamy do czynienia ze zwykłą herezją, których było już wiele w historii i z którymi Kościół radził sobie bez większych problemów, okazało się jednak, że tym razem mamy do czynienia z czymś innym. Islam wykazuje zupełnie inną niż herezje trwałość, a zatem nie jest – jak inne herezje – po prostu wypaczeniem wiary Kościoła. Podobny jest w pewnym względzie do judaizmu, proponując prawo jako drogę zbawienia, ale pojawia się już po Chrystusie, gdy religijność oparta na prawie powinna zanikać… Co to zatem jest ten islam?

    Nie zamierzam oczywiście odpowiadać na to pytanie, bo odpowiedzi – przyznam się szczerze – nie znam. Jasne, że mam jakąś opinię na ten temat, a nawet kilka, ale opinia to jeszcze nie przekonanie, nie czas zatem je przedstawiać. Poza tym lektura różnych dokumentów Kościoła i pism teologów chrześcijańskich, a także studium (choć przyznam, że jeszcze nie tak dogłębne, jak bym sobie życzył) historii relacji chrześcijańsko-muzułmańskich oraz przyglądanie się ich teraźniejszości prowadzą mnie do wniosku, że nie istnieje odpowiedź, którą można by uznać za jakieś „oficjalne stanowisko Kościoła”. Mamy teologów sugerujących wręcz demoniczne pochodzenie „objawienia” danego Muhammadowi i teologów stawiających pytania o ewentualne natchnienie Koranu. Biskup Rzymu okazuje szacunek Koranowi składając na nim pocałunek, ale niewątpliwie nie zgadza się z tymi jego wersetami, które odrzucają Krzyż i Trójcę. Chrześcijanie i muzułmanie walczą ze sobą czasem na śmierć i życie, a czasem ramię w ramię wspólnie stawiają opór śmiertelnie groźnym ideologiom obecnym na Zachodzie Europy. Jednej odpowiedzi więc nie ma: za lub przeciw islamowi, jest natomiast całe bogactwo dialogu i różnego rodzaju kontaktów, w których raz Kościół podnosi sprzeciw, a raz zgadza się z islamem.

    Pytanie o islam będzie na pewno towarzyszyło naszym poczynaniom w Domu Wschodnim. Nad Wisłą co prawda cały czas odizolowani jesteśmy od bezpośrednich i częstych kontaktów z czcicielami Allacha i znamy ich głównie z telewizji, ale ta nieobecność islamu wynika tylko i wyłącznie z naszego położenia geograficznego i historii. Natomiast nasza przynależność do Kościoła, która łączy nas z całym chrześcijańskim światem, zmienia tę perspektywę. O ile jesteśmy Kościołem, o tyle od VII wieku konfrontowani jesteśmy z islamem. W Europie może nam się wydawać, że jedyna konfrontacja to ta dokonująca się między światem wiary a niewiary, między chrześcijaństwem a obecnym w Europie niereligijnym modernizmem. To nie jest cała prawda, a – powiem więcej – tego rodzaju spojrzenie na rzeczywistość może okazać się fatalnym w skutki złudzeniem. Chrześcijaństwo cały czas konfrontowane jest z islamem i od pytania o to, czym jest islam, nie możemy i nie chcemy uciekać. Dom Wschodni, jako stowarzyszenie propagujące i przybliżające tradycje wschodniego chrześcijaństwa Zachodowi, siłą rzeczy przybliżać musi również kontekst, w którym Kościół funkcjonuje od VII wieku po Chrystusie a którego lwią część stanowi świat islamu.

    ks. dr Przemysław Szewczyk

     


  •  


Napisz komentarz

Please Login to insert comment.

 

Rozmowy na Facebook'u