Święto Podwyższenia Krzyża w syryjskiej Maluli

Niedawno pisałam o syryjskiej Sednaji, gdzie 8-go września uroczyście obchodzono Dzień Urodzin Najświętszej Maryi Panny . Mimo wojny nie zaniechano tradycji, odbyło się nocne czuwanie młodych pod murami klasztoru, o świcie msza św. i procesja po miasteczku z ikonami Matki Bożej z Sednaji, to piękna i stara tradycja. 14-go września obchodziliśmy święto Podwyższenia Krzyża Świętego. […]

Czytaj artykuł

Urodziny Matki Bożej w Sednaji

Urodziny Najświętszej Maryi Panny- noc z 7 na 8 września w Damaszku oraz w Sednaji , była od setek lat obchodzona bardzo uroczyście, wszakże to wigilia urodzin Matki Bożej.Szczególnie w klasztorze Maryi z Sednaji/ok 30km od Damaszku/ po wieczornej mszy św. rozpoczynało się czuwanie , które było w istocie świętem całej społeczności tego miasteczka, położonego […]

Czytaj artykuł

Moje spotkanie z Kairem, cz. III: Klasztory na pustyni

Drugiego dnia rano znowu pędzimy z Przemkiem do sióstr. Tym razem z homilii prawie nic nie rozumiem, co dodatkowo pogarsza mój i tak kiepski nastrój. Jemy śniadanie u sióstr i szybko wracamy do domu, bo o. Robbin wynajął dla nas busa i mamy nim pojechać do klasztorów św. Pawła i Antoniego nad Morzem Czerwonym, na […]

Czytaj artykuł

Podróż do Sudanu, cz. III: Wadi Halfa

Za drzwiami hangaru granicznego czekał na nas Tayeb, ubrany w tradycyjną, białą, arabską galabiję z głową nakrytą równie śnieżnobiałą czapką. Tylko przeciwsłoneczne okulary zdradzały, że nadal jesteśmy w XXI wieku. Uściskał nas serdecznie, odebrał od Marty plecak i poprowadził nas do czekającego kawałek dalej pick-up’a. Załadowaliśmy się na otwarty bagażnik i pojechaliśmy w stronę Halfy. […]

Czytaj artykuł

Moje spotkanie z Kairem, cz. II: Koptyjski Kair

Do koptyjskiego Kairu wybieramy się nawet wcześniej niż wczoraj ustaliliśmy, bo po drodze Marta musi załatwić jakieś formalności związane z podróżą do Sudanu. Kair koptyjski jest piękny i po widoku „naszej” Szubry, nieco poprawia mi humor. Jesteśmy tutaj w piątkę: Przemek, Tomek Grzywaczewski, Tomek Lachowski, Marta i ja. Poza Przemkiem nikogo wcześniej nie znałam, ale […]

Czytaj artykuł

Podróż do Sudanu, cz. II: Prom

Autobus do Asuanu przyjemnie zaskakuje: klimatyzowany, czysty, na stacjach bezprzewodowy Internet. Co trzy godziny zatrzymywaliśmy się na postój w przydrożnych barach, w których można było posilić się fulem, wypić kawę czy herbatę, a nawet zapalić sziszę. Poza tym autobus dowiózł nas do celu prawie na czas, czyli jedynie z dwugodzinnym opóźnieniem. Przyjechaliśmy do Asuanu koło […]

Czytaj artykuł

Moje spotkanie z Kairem, cz. I: Początki są trudne…

Dziś wreszcie wylatuję, dawno nie byłam niczym tak przejęta. Od dwóch dni nie mogę spać, podekscytowanie i radość mieszają się we mnie z lękiem. Z domu wychodzę wcześniej, żeby oszczędzić sobie pożegnania z Ignasiem. Muszę iść jeszcze do poradni, kończę tam jakieś prace papierkowe, do ostatniej chwili przyjmuję pacjentów. O 14:30 przyjeżdża po mnie moja […]

Czytaj artykuł

Podróż do Sudanu, cz. I: Pożegnanie z Kairem

W gościnnej parafii na Szubrze spędziliśmy trzy tygodnie. Wykorzystaliśmy je tak intensywnie, jak tylko się dało, żeby ciut lepiej zrozumieć Egipt, ale także żeby odpocząć i popracować trochę wystukując na klawiaturze komputera artykuły, doktoraty, książki… Od jutra, a właściwie od dzisiejszej nocy wyruszamy w dalszą podróż na południe: kierunek Sudan. Zaraz po przyjeździe do Kairu […]

Czytaj artykuł

„Horreya”, czyli wolność zza dykty

Uliczki downtown w Kairze usłane są stolikami i fotelami, które do wieczora prażą się w słońcu, ale po zachodzie zapełniają się ludźmi: kobietami i mężczyznami, młodymi i starymi. Uliczne kafejki spowija mrok i kłęby dymu z szisz, głośna muzyka arabska miesza się z hałasem rozmawiających. Każdy, kto był w Kairze, musi pamiętać ten obrazek ilustrujący […]

Czytaj artykuł

Niebezpieczny Kair

O Egipcie ostatnio przycichło w polskich mediach, bo przestała lać się krew na ulicach, ale mimo wszystko kraj nad Nilem jawi się jako niebezpieczny. Moja rodzina wypoczywająca w Sharm El-Sheikh planowała odbyć stamtąd wycieczkę do Kairu, w którym spędzam miesiąc wakacji, ale biuro turystyczne zawiesiło tego rodzaju wyjazdy ze względów bezpieczeństwa, bo do Kairu trzeba […]

Czytaj artykuł

Niech sobie krwawi…

Czy tak wyglądał początek II wojny światowej ?Czy tak wyobrażamy sobie koniec świata? Czy tak wołali nasi biskupi jak patriarcha chaldejski Louis Raphael Sako: „ Pogrążeni w bólu i smutku ,wołamy do wszystkich sumień ludzkich i do wszystkich ludzi dobrej woli, do Organizacji Narodów Zjednoczonych i Wspólnoty Europejskiej aby ratować tych niewinnych ludzi od śmierci. […]

Czytaj artykuł

Pomoc o posmaku konia trojańskiego

Po oficjalnym zabraniu głosu ze strony Prawosławnego Patriarchatu Jerozolimskiego, odnośnie sytuacji Kościoła na Bliskim Wschodzie, w związku z ostatnimi aktami terroru w Iraku i działaniami wojennymi w Gazie, również Patriarchat Antiocheński wydał oficjalny komunikat w tej sprawie. Dodajmy, że oba te patriarchaty należą do najstarszych i najbardziej prestiżowych w Kościele, będących jednocześnie świadkami drastycznego spadku […]

Czytaj artykuł

Jak doszło do proklamacji kalifatu przez „Państwo Islamskie”?

Organizacja ISIS (Islamskie Państwo Iraku i Lewantu) zmieniła nazwę na Państwo Islamskie, 28 czerwca ogłaszając jego powstanie i tym samym zjednoczenie całego świata muzułmańskiego pod władzą jednego kalifa, Abdullaha Ibrahima al-Samarrai (43 l.), znanego jako Abu Bakr al-Baghdadi. Jest to ruch bezprecedensowy; od czasu ustanowienia dynastii Umajjadów przez Abd al-Rahmana al-Dakhila w Andaluzji w 756 […]

Czytaj artykuł

Taka sobie bajka…

O religijności ktoś mówił, że można ją podzielić na dwie fazy : na religijność kokona i religijność motyla. Pierwsza faza, to zamknięcie, zaskorupienie dookoła własnej osi, przyczepienie się do jednego miejsca i nieruchomość. Dobrze, jeżeli kokon dojrzewa, to znaczy gdy tę fazę zakończy przemianą poczwarki w motyla . Kokon się otworzy, poczwarka porzuci martwe skorupy […]

Czytaj artykuł