Podróż do Sudanu, cz. II: Prom

Autobus do Asuanu przyjemnie zaskakuje: klimatyzowany, czysty, na stacjach bezprzewodowy Internet. Co trzy godziny zatrzymywaliśmy się na postój w przydrożnych barach, w których można było posilić się fulem, wypić kawę czy herbatę, a nawet zapalić sziszę. Poza tym autobus dowiózł nas do celu prawie na czas, czyli jedynie z dwugodzinnym opóźnieniem. Przyjechaliśmy do Asuanu koło […]

Czytaj artykuł

Mój Kair, cz. I

Dziś wreszcie wylatuję, dawno nie byłam niczym tak przejęta. Od dwóch dni nie mogę spać, podekscytowanie i radość mieszają się we mnie z lękiem. Z domu wychodzę wcześniej, żeby oszczędzić sobie pożegnania z Ignasiem. Muszę iść jeszcze do poradni, kończę tam jakieś prace papierkowe, do ostatniej chwili przyjmuję pacjentów. O 14:30 przyjeżdża po mnie moja […]

Czytaj artykuł

Podróż do Sudanu, cz. I: Pożegnanie z Kairem

W gościnnej parafii na Szubrze spędziliśmy trzy tygodnie. Wykorzystaliśmy je tak intensywnie, jak tylko się dało, żeby ciut lepiej zrozumieć Egipt, ale także żeby odpocząć i popracować trochę wystukując na klawiaturze komputera artykuły, doktoraty, książki… Od jutra, a właściwie od dzisiejszej nocy wyruszamy w dalszą podróż na południe: kierunek Sudan. Zaraz po przyjeździe do Kairu […]

Czytaj artykuł

„Horreya”, czyli wolność zza dykty

Uliczki downtown w Kairze usłane są stolikami i fotelami, które do wieczora prażą się w słońcu, ale po zachodzie zapełniają się ludźmi: kobietami i mężczyznami, młodymi i starymi. Uliczne kafejki spowija mrok i kłęby dymu z szisz, głośna muzyka arabska miesza się z hałasem rozmawiających. Każdy, kto był w Kairze, musi pamiętać ten obrazek ilustrujący […]

Czytaj artykuł

Niebezpieczny Kair

O Egipcie ostatnio przycichło w polskich mediach, bo przestała lać się krew na ulicach, ale mimo wszystko kraj nad Nilem jawi się jako niebezpieczny. Moja rodzina wypoczywająca w Sharm El-Sheikh planowała odbyć stamtąd wycieczkę do Kairu, w którym spędzam miesiąc wakacji, ale biuro turystyczne zawiesiło tego rodzaju wyjazdy ze względów bezpieczeństwa, bo do Kairu trzeba […]

Czytaj artykuł

Niech sobie krwawi…

Czy tak wyglądał początek II wojny światowej ?Czy tak wyobrażamy sobie koniec świata? Czy tak wołali nasi biskupi jak patriarcha chaldejski Louis Raphael Sako: „ Pogrążeni w bólu i smutku ,wołamy do wszystkich sumień ludzkich i do wszystkich ludzi dobrej woli, do Organizacji Narodów Zjednoczonych i Wspólnoty Europejskiej aby ratować tych niewinnych ludzi od śmierci. […]

Czytaj artykuł

Pomoc o posmaku konia trojańskiego

Po oficjalnym zabraniu głosu ze strony Prawosławnego Patriarchatu Jerozolimskiego, odnośnie sytuacji Kościoła na Bliskim Wschodzie, w związku z ostatnimi aktami terroru w Iraku i działaniami wojennymi w Gazie, również Patriarchat Antiocheński wydał oficjalny komunikat w tej sprawie. Dodajmy, że oba te patriarchaty należą do najstarszych i najbardziej prestiżowych w Kościele, będących jednocześnie świadkami drastycznego spadku […]

Czytaj artykuł

Jak doszło do proklamacji kalifatu przez „Państwo Islamskie”?

Organizacja ISIS (Islamskie Państwo Iraku i Lewantu) zmieniła nazwę na Państwo Islamskie, 28 czerwca ogłaszając jego powstanie i tym samym zjednoczenie całego świata muzułmańskiego pod władzą jednego kalifa, Abdullaha Ibrahima al-Samarrai (43 l.), znanego jako Abu Bakr al-Baghdadi. Jest to ruch bezprecedensowy; od czasu ustanowienia dynastii Umajjadów przez Abd al-Rahmana al-Dakhila w Andaluzji w 756 […]

Czytaj artykuł

Taka sobie bajka…

O religijności ktoś mówił, że można ją podzielić na dwie fazy : na religijność kokona i religijność motyla. Pierwsza faza, to zamknięcie, zaskorupienie dookoła własnej osi, przyczepienie się do jednego miejsca i nieruchomość. Dobrze, jeżeli kokon dojrzewa, to znaczy gdy tę fazę zakończy przemianą poczwarki w motyla . Kokon się otworzy, poczwarka porzuci martwe skorupy […]

Czytaj artykuł

Wojna w Syrii: jak naprawić krzywdę ofiar poważnych naruszeń praw człowieka i prawa humanitarnego?

Konflikt syryjski wciąż nie doczekał się rozwiązania. Ani zapowiadana przez pewien czas interwencja zbrojna przez Stany Zjednoczone, ani mający zostać zrealizowany międzynarodowy program kontroli zasobów broni chemicznej, wraz z jej późniejszym zniszczeniem, nie przerwały cierpienia ofiar trwającej wojny domowej – ofiar bezpośrednich, ich rodzin oraz tysięcy uchodźców, którzy opuścili lub opuszczają ojczyznę w obawie przed […]

Czytaj artykuł

Klasztorna brama – fragment opowieści o klasztorze w Mar Musa

Opisując moją pierwszą wizytę w klasztorze nie wspomniałem o tym, że chociaż zastaliśmy tam kamienne rumowisko i tylko jedną izbę posiadającą strop, ale z powodu gruzu niemożliwą do zamieszkania, to istniała jeszcze wtedy żelazna brama, którą trzeba było pokonać, aby wejść do jego wnętrza. Brama skutecznie strzegła kamiennego rumowiska i bez olbrzymiego klucza nie można było […]

Czytaj artykuł

Algieria-odsłona trzecia

Najstarszy we wspólnocie. Spędził w Ben Smen długie lata. Ma ogromne zasługi dla tego domu. Remontował go z dużym poswięceniem i dużym wyczuciem, tak aby nie zmienić jego architektonicznego charakteru wiejskiej rezydencji w kształcie szerokiej wieży, z wewnętrznym patio na pierwszym piętrze z otwartym dachem, a raczej bez dachu, kolumnami podtrzymującymi strop po bokach, gdzie […]

Czytaj artykuł

Algieria-odsłona druga

Ułamał mi się ząb, któremu nie zdążyłem w Polsce zafundować korony. Jadłem sobie „baticha”, czyli „dzabasa”, czyli „pasteke”, czyli arbuza i trzask, straciłem kawałek zęba. W każdej sytuacji, żeby się nie załamać, trzeba szukać dobrej strony, a więc miast rozpaczać, dodałem sobie otuchy, mówiąc w duchu: dobrze , że go nie połknąłem. Potem ułamał mi […]

Czytaj artykuł

Algieria-odsłona pierwsza

Rano odbył się wykład na temat dzwonków w naszym domu, ale najpierw padło na śniadaniu, zaraz po moim  „dzień dobry”, pytanie – czy słyszałem dzwonek. Odpowiedziałem , zgodnie z tym co rzeczywiście miało miejsce, że nie i wówczas właśnie nastąpił długi wykład wprowadzający mnie w dzwonki, to znaczy z czego są one wykonane, który gdzie […]

Czytaj artykuł